Właśnie dzisiaj zorientowałam się, że pierwszego listopada - czyli trzy tygodnie temu, trochę się spóźniłam - minęły dwa lata istnienia mojego bloga. Tak, wliczając wszystkie przerwy i zawieszenia, oczywiście.
Chciałam podziękować wszystkim, którzy JESZCZE tutaj są. Nie jest was wiele, to prawda, ale jesteście i to jest dla mnie mega ważne. Nigdy nie spodziewałam się, że będę świętować swoją drugą rocznicę na bloggerze. Przybyłam tutaj, właściwie jako... dziecko, byłam w pierwszej gimnazjum, zupełnie niedoświadczona, moje pierwsze opowiadania były katastrofą, a przez te dwa lata naprawdę dużo się rozwinęłam, ja sama to widzę. Przyciągnęła mnie tutaj właściwie Violetta, bo to o tym serialu piszę i, mimo że blogsfera jest bez porównania do tej sprzed dwóch lat, to niczego nie żałuję. Poznałam tutaj niesamowitych ludzi, mega utalentowane pisarki, wspaniałe dziewczyny, pełne poczucia humoru. Większość już stąd odeszła, a i ja nie mam czasu aby się tu udzielać (jestem zupełnie nieobeznana w blogsferze, nie znam żadnych blogów, ktoś coś poleci?).
Mimo wszystko, bardzo wam dziękuję, bo gdyby nie wy, mnie by już tutaj nie było.
Zastanawiam się, czy ktoś chciałby One Parta na święta?
Czy ktoś w ogóle przeczyta tego posta? Mam nadzieję na odezw z waszej strony, chciałabym zobaczyć, jak wiele was jest.
Dziękuję!

Kochana!
OdpowiedzUsuńPierwsza sprawa jest taka, że to my powinniśmy Tobie dziękować. Gdyby nie Twój wysiłek, zawziętość, charyzma i przyjemność z tego co robisz nie byłoby tu nas. Nie moglibyśmy podziwiać Twojego cudownego talentu.
Skarbie, masz ogromny talent!
Druga rzecz to taka, że z całego serduszka gratuluję Ci tych dwóch lat na blogerze! Dobrze, że jesteś ❤
Trzecia.... Nie wiem jaki Ci blog polecić. Dużo ich jest... Może ten?
http://violetta-naxi.blogspot.com/
http://duszaduszypotrzebna.blogspot.com/ (nie to nie są moje blogi xd)
Do reszty blogów, które obserwuję, nie chce mi się szukać linków, wybacz.
Czwarta:
TAK CHCĘ ŚWIĄTECZNEGO ONE SHOTA! ❤
Ubóstwiam wszystko co piszesz ❤
Wiedz, że nie jestem tu od narodzin bloga (czego strasznie i ogromnie żałuję) ale będę! ❤ No i jestem :))
Ps. Uzdolniona osóbko pamiętaj, że kocham wszystko co nam tutaj napiszesz i udostępnisz ❤
Ps. 2 Życzę Ci wen, weny i weny! Na pewno się przyda :D
Ps. 3 Mocno ściskam :*
Dziwna dziewczyna, która zamiast się uczyć siedzi w internecie (XD),
Kerry.
Bardzo dziękuję kochana <3
UsuńA na blogi z pewnością zajrzę, może jeszcze nawet dzisiaj, i możesz podać więcej, jeśli znasz ;>
Dobrze :D
UsuńOto jeszcze kilka :))
http://te-qiuero-leonetta.blogspot.com/
http://even-the-good-can-be-curse.blogspot.com/ - ten taki Fantasty, ale go uwielbiam :)) (nie o Leónettcie, ani kimkolwiek z Violetty,)
http://called-out-your-name-leonetta.blogspot.com/
Na tę chwilę więcej nie znajdę :c
Ps. Czekam na perełkę świąteczną <3
Gratuluję dwóch lat i podziwiam. <3
OdpowiedzUsuńAga.
Bardzo dziękuję <3
UsuńGratuluję!
OdpowiedzUsuńMasz na prawdę ogromny talent więc nie ma co się dziwić, że Twoje prace są cenione przez taką ilość osób :3
Mam nadzieje, ze szybko uda Ci sie znalezc dla nas teoche czasu :*
Trzymaj się ciepło i powodzenia w szkole!
Buziaki -Maja❤
Gratulację, Olu ❤
OdpowiedzUsuńDwa lata... to naprawdę piękna rocznica.
Aż się dziwie, że tyle u Ciebie już jestem i czytam.
To tak szybko minęło xd
To co? Następnych dwóch lat na bloggerze Ci życzę <3
Trzymaj się! :*
Vita x
Kochana, dziękuję <3
UsuńSto lat, sto lat...
OdpowiedzUsuńNie jestem pewna, czy blogom śpiewa się urodzinowe piosenki, ale ciii...
Jejku, jejku, to już dwa lata. Myślę, że możesz myśleć o sobie jak o prawdziwej weterance. Bo już niewiele zostało blogów sprzed paru lat, a szkoda, bo były naprawdę świetne. Ale na szczęście niektóre się uchowały (sto lat, sto lat).
Ahh, tak się cieszę, że udało mi się trafić na tego bloga. Do dziś dziękuję sobie, że co parę dni do niego wracałam, mimo iż dawno wstawiłaś post pożegnalny. I nagle łup! Ola wróciła. I to jeszcze w jakim stylu.
Ojj, mam nadzieję, że będziemy jeszcze mogły świętować trzecią rocznicę.
Pozdrawiam i ściskam serdecznie (zimno, zimno, zimno).
~Anonim Juleśka ❤
P.S.:Jeżeli nie wstawisz nic świątecznego, to chyba się obrażę.
No widzisz, dobrze, że wracałaś :3
UsuńPostaram się coś napisać, dziękuję ;>
#czekamynaOneParta
OdpowiedzUsuńGratuluję dwóch lat, to naprawdę niesamowite osiągnięcie, naprawdę.
OdpowiedzUsuńSzukasz blogów do czytania?
Cóż, ja nie lubię się reklamować, ale...
[estar-a-mi-lado.blogspot.com]
Jeśli masz ochotę, to możesz wpaść :)
Wpadnę jeszcze dzisiaj! :3
UsuńTo już dwa lata ;) Gratuluję wytrwałości ;))) Masz świetnego bloga i jesteś swietna pisarka , nic tylko zazdrościć :** Dawaj tego świątecznego one shota :) Czekamy na niego ;) Kolejnych dwóch lat albo i dużej ci życzę i zapraszam na moje blogi :
OdpowiedzUsuńmojeoneshoty.blogspot.com/?m=1
giveyoumeheart.blogspot.com/?m=1
;****
Bardzo dziękuję, wpadnę na blogi ;>
UsuńOdzyskałam konto na bloggerze, jeej ^^ (tak, wiem, ciota ze mnie, zapomniałam hasła do maila). Tak tu wchodzę sobie na profil, oglądam zaległości... nie wierzę, że tyle mnie ominęło. To już dwa lata, gratulacje ;-). Ja tak długo nie wytrzymałam nawet na moim uloFcianym blogu. Ale tam. Mniejsza. Serio, zazdroszczę wytrzymałości. Nie stać mnie na nic ambitnego, aktualnie nie mam pod ręką nic ciekawego (książkowego, nie blogowego) do czytania *łapie dwie niedokończone książki i wrzuca pod kanapę*, więc i wena zawodzi. Chciałaś blogi, tak? Mam taki nie Violettowy, ale od jakiegoś czasu śledzę:
OdpowiedzUsuńhttp://rose-lie.blogspot.com (tutaj masz dziewczynę, która zrezygnowała z pisania ff, sama nie wiem dlaczego, ale sobie radzi)
(oraz cały profil Lagusiaka, uwierz, tam znajdziesz same oryginały. No i może w przyszłości też naszego wspólnego bloga, jest w trakcie)
Jestesm taką ofiarą, matołem, pierdołą, kozłem, trąbą, burakiem, butem z lewej nogi *wydech*, że nie znam nic więcej. Sama też żadnego nie prowadzę, wszystko porzuciłam (burak, pierdoła...), ale myślę nad czymś nowym. Nienawizę tak się błąkać po cudzych internetach i patrzeć jak ludzie cudownie tworzą kiedy sama nic nie piszę. Mam na to coraz mnie czasu, choć nie byłabym sobą bez tajemnego zeszytu w szufladzie z zaczętym opkiem ;-). Żegnam się, mam sporo do nadrobienia. I powodzenia w dalszym pisaniu, ja sobie stąd nie pójdę.
Bardzo dziękuję <3
Usuń